Ten grzyb to młody owocnik czasznicy olbrzymiej (Calvatia gigantea), nazywanej także purchawicą olbrzymią. Na kujawach w Polsce grzyb ten jest nazywany jeszcze inaczej i choć nazwa może śmieszyć, to nazywa się (bycze jaja). Dlaczego tak? Ponieważ duże okazy po zerwaniu i odwróceniu wyglądem przypominają dosłownie bycze przyrodzenie.
Młode okazy: Są jadalne i smaczne, jeśli ich wnętrze jest czysto białe. Najczęściej kroi się je w plastry i panieruje jak kotlety.
Stare okazy: Gdy wnętrze zaczyna żółknąć, brązowieć lub staje się gąbczaste i pyliste, grzyb traci wartość kulinarną i nie nadaje się do spożycia.
Przekrój grzyb: Zawsze przekrawaj owocnik wzdłuż przed jedzeniem, aby upewnić się, że w środku niema zarysów młodych blaszek (co mogłoby oznaczać trującego grzyba blaszkowego stadium„jajka”). Następnie w prosty sposób posól i popieprz rozkrojonego grzyba do smaku (dla mnie grzyb musi być w sposób wyczuwalny słony i raczej ostry ). Grzyb musi się smażyc, więc odpowienia ilość oleju powinna zapewnić optymalne smażenie i nie przyklejanie się do patelni. Smażymy dość krótko (grzyb jest bardzo delikatny).
Na zdjęciu poniżej widać już efekt końcowy smażenia, tuż przed podaniem do spożycia. Jest naprawdę bardzo dobry.