środa, 11 marca 2026

Wizje własne .

 



Ten post jest skierowany do ludzi, którzy z woli przypadku tu zajrzą. Nie chcę za wszelką cenę wyjawić na siłę tego co mi przekazano, bo nie na tym rzecz polega. Napisałem przed chwilą, że post jest napisany dla tych, którzy tu zajrzą z woli "PRZYPADKU"- Wierzcie mi , że nie jest to wola przypadku - lecz jaźń, która dotrze do was jak dopasowany element układanki. 

Nie chcę uchodzić za jekiegoś tam jasnowidza typu Jackowski itp. Miałem, mam i zobaczymy jeszcze jak długo będę obdarzony możliwością widzenia rzeczy dziwnych. Dziwne sny, wizje miałem już od dawna, ale po ciężkim wypadku samochodowym, którego doznałem w 2024 roku te wizje się nasiliły w sensie dosłownym. Nie tylko wizje, ale  Astralne doznania jak i przemieszczanie pozazmysłowe zwane potocznie "Bilokacją"  i to z prawdziwym wariantem odczuwania tego. 

Wyrywkowo podam jako pierwszą z wizjii "TERRAFORMOWANIE ZIEMI" - Dlaczego jako pierwszy ? Dlatego, że został on opublikowany na YT z racji chęci sprawdzenia do jak dużej grupy ludzi on dotrze i jakie będzie przebicie w sensie przestrogi na przyszłość, bowiem jest to opis tego co ma się wydarzeć w przeciągu 100 lat (tak mi to zostało podane) Ten złowieszczy sen ... wizja już się rozpoczął , no ale cóż 100 lat to szmat czasu więc po co sobie głowę zawracać takimi niedorzecznościami na przyszlość, bo i tak tego nie zobaczymy, nie dożyjemy tego czasu ..? Pewnie nie, ale przesłanki tego są już widoczne, 



Ziemia się buntuje, a głupi denni ludzi mówią i uspokajają parafrazując wydarzenia jako normale - przecież to już było.. Wizja ta pochodzi z 2025 roku. Żeby było łatwiej wrzucę to Audio poniżej . Jest to nagranie w polskim języku - więc jeżeli ktoś tu zajrzy ze świata mam nadzieję, że translator wywiąże się obiecująco tłumacząc to w sposób zrozumiały.Sny tak wyglądają, to nie jest opowiadanie czy też fragment książki zarecytowany po to, aby podnieść oglądalność. To są urywki opisanych szczątkowych obrazów z różnych miejsc na Ziemi. Większość ukazywanych obrazów z wizji nie pochodzi z naszych doznań tu na Ziemi, być może one istnieją w realu, ale ja tam nie byłem - być może nie w tym życiu.  


Druga z moich wizji, a są to trzy wizje, sny razem z tym powyższym - myślę ,że posiadają one wspólną cechę bo mam takie poważne przeczucie, że są to sny powiązane.  "SILNIK - POTĘŻNY STATEK KOSMICZNY NA ORBICIE " W tym przypadku nie sam statek kosmiczny jest głównym atrybutem tej wizji lecz jego napęd. O ile sam statek kosmiczny robił wrażenie - był ogromny , to jednak moja uwaga została zwrócona na jego napęd, a były to dwa potężne silniki światłoplazmowe, tam skierowana została moja uwaga - miałem je obejrzeć. Dostałem też odpowiedź krótką lecz rzeczowo wyraźną. Ten owy silnik posiada zastosowanie w trzech wariantach. Wariant pierwszy, którego nie widziałem, ale mi go przedstawiono w opisie ,że jest to forma napędu nowej elektrowni na ziemi do wytwarzania energii elektryczne na potrzeby Ziemi, ludzi. Drugi z wariantów zastosowania owego silnika został mi przedstawiony na orbicie w postaci napędu staku..


Lecz ten trzeci wzbudził moją grozę - został mi przedstawiony wizualnie w podświadomej rzeczywistości, ale ja go widziałem. Była to forma super broni do niszczenia Asteroid, Komet , ale to co najważniejsze mniejszych planet. Ten sen zaznał swego rodzaju finału dopiero po roku czasu czy coś w okolicach tego czasu. Nieby ten sam silnik , ten sam napęd, ale jednak inny w swojej budowie. To wyglądało tak jakby w trakcie jego działania zastowowano trzy schematy jeden umieszczony w drugim i ten ostatni jako docelowy wyrzutnik energii . 



Siedząc kiedyś przed komuterem, przeglądałem różne nowinki ze świata, natknąłem się na nowatorskie opracowanie "Silnika elektormagnetycznego" w Niemczech . Uderzenie było porażające, kiedy zobaczyłem zdjęcia tego urządzenia - wiedziałem odrazu , że to jest ten mój silnik, którego widziałem w mojej wizjii.  Wszytkie warianty użycia tej broni zostały mi pokazane wizualnie łącznie z przygotowaniem do strzału. Powiedziałem już wsześniej, że owo urządzenie wygląda tak samo jak pozostałe, choć jest inne i teraz wyjąśnię te inność w sposób jaki zapamiętałem. W pierwszym rzucie został włączony sam silnik urządzenia nastepnie z niego wyszło lub wysunęło się takie samo urządzenie, mniejsze i dłuższe - w chwilę później doszło do wystrzelenia wiązki światłoplazmowej, która odbiła się o zewnętrzne jakby pochłaniacze tej energi - te pochłaniacze (one były wykonane jakby ze szkła lub dimentu oszlifowanego stwarzające odbicie lustra)  spowrotem do środka rdzenia - Następnie z wewnątrz drugiego urządzenia wysunęło się trzecie takie podobne jak to drugie . w końcowym etapie zostaje wytrzelona skumulowana potężna energia z głównego rdzenia przez coś co przpomina długi szklany walec wewnątrz urządznia - zaznaczam była to potężna energia, choć sam promień nie był, aż tak wielki, ale bardzo wyraźny - nie było to same światło , ono było zagęszczone. Pokazane mi zostało rozbicie w drobny pył przelatującej komety - kometa posiadała swój charakterytyczny ogon. O jaką kometę chodziło nie wiem - nadrzędnym pokazem było urzycie tej broni . Tak że znamiona trzech urządzeń wywodzących się od jednego znalazło swoje zastosowanie w trzech różnych przedsięwzięciach .

Trzecia z wizji jaka została mi ukazana była nią osobliwa planeta wsród wielu będących obok siebie. Planeta ta była zasłonięta inną poteżną planetą - napewno była o wiele wieksza niż ta na którą patrzyłem.



W powyższym przypadku stworzyłem obraz z pamięci. W pierwszym rzucie myślałem ,że chodzi tu o planetę tę jaśniejszą w głębi lecz po chwili zrozumiałem, że nie ona jest tu ważna, ale ta zaciemniona wyglądająca  jakby była spalona - takie miałem wyobrażenie. Zobaczyłem jak ta ciemna planeta delikatnie się obraca - po chwili ujrzałem włączajace się światła, najpierw jedno - potem drugie skupisko itd. zrozumiałem, że ta planeta jest zamieszkała przez jakieś istoty, a to co widać to nic innego jak miasta czy też siedliska. Czy to była nowa Ziemia? Czy też planeta naszych prastarych skąd się wywodzimy.  Nie wiem... ? Została mi pokazana więc ma to swój uzasadniony cel.  Może ja z tamtąd pochodzę ... kto to wie? 

Obrazy w wizjach przewijają się bardzo szybko - niektóre pozostają w mojej pamięci, a niektóre sie zacierają, ale one są - są to obrazy czyste i cholernie wymowne, choć jak już wspomniałem nie posiadające cech mojej bytności tam. Poprostu są i już. 

W przypadku tego potężnego statku jak i tej planety byłem w przestrzeni - lewitowałem tam czując swoją osobę w tym miejscu - wiem jest to ciało astralne, bo nie może być inaczej. Uczucie jest wspaniałe, ale czasu mało. wygląda to tak jakby ktoś zabrał cię na wycieczkę ze zwiedzaniem na zasadzie- popatrz, zobacz, bedzie tak czy tak - cały czas to odczuwam. 

Reasumując- Te trzy wizje, sny uważam ,że są ze sobą ściśle powiązane - takie mam głębokie odczucie.  Terraformowanie - Statek na orbicie - Planeta w innym układzie.

I choć ziemia została mi pokazana po Terraformowaniu jako czysta nieskazitelna planeta do zamieszkania, czysta krystalicznie woda przez którą dno zatoczki widać. Zaś w oddali szczyty, ośnieżone szczyty wulkanów - tam nie było ludzi - była piękna, ale pusta. Kto ją dostanie jako swój nowy dom - Nie nam to oceniać..


To nie konic wizji - mam ich więcej 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tu możesz zamieścić swoje refleksje.